poniedziałek, 25 stycznia 2016

Dziecko w kawalerce vol. 4

Przede wszystkim to DZIĘKUJE za wszystkie Wasze życzenia i ciepłe słowa w dniu moich urodzin tu na blogu i na facebooku :)))) :* <3 Tyle ich było, że do tej pory nie zdążyłam na nie odpisać! Jesteście fantastyczni! :D

Ale do rzeczy! Tak jak wcześniej wspominałam, łazienka okazała się najtrudniejszym pomieszczeniem do zorganizowania. Ale może zacznę od tego, że w końcu pomalowaliśmy drzwi, które na początku podobały mi się w obdrapanej wersji. Po jakimś czasie jakoś zaczęły mi się wydawać szpetne i byłam wniebowzięta, że nabrały koloru. Niestety ten, który sobie wymyśliłam (pastelowy żółty) wyszedł tragicznie, więc już następnego dnia byłam z rana w sklepie po białą farbę (i tutaj polecam w ciąży Tikkurilla Everal Aqua Semi Matt - ładnie pachnie, szybko schnie i łatwo się czyści) :P Tak o to drzwi wyglądają jak nowe, ale oprócz tego, że zrobiło się świeżo i czysto to nic wielkiego tym razem nie dokonaliśmy :)






Na drzwiach zawisnął ten sam wieszak, który mieści nasze ręczniki i szlafroki, a teraz również i Romki :) W tym wypadku postawiłam na ręcznik ze szlafrokiem marki Lodger, który starczy nam na dużo dłużej niż tylko niemowlęcy okres!


Co do samej łazienki to szczerze mówiąc wciąż nie jestem pewna tego co wymyśliliśmy, ale innego rozwiązania na razie nie widzę. Póki co plan jest taki, że wanienka stanie na pralce, a łóżeczkowy przewijak Mokee położymy na suszarce od prania, bo tylko ona nam do łazienki wchodzi :) Oboje doszliśmy do wniosku, że skoro suszarka jest w stanie utrzymać kilkukilogramowe mokre pranie to i przewijak z dzieckiem da radę. A przecież i tak nikt nie zostawi dziecka ani na sekundę samego. No i założenie jest takie, że to Szarlatan będzie kąpał Romę, silny z niego facet, więc poradzi sobie :)





Skoro łazienka będzie terytorium Wilka, to kto jak nie on mógłby towarzyszyć Romie przy kąpieli ;D Oryginalnego grającego z Rosji już mamy, ale na początek potrzebny był jakiś doudou do przytulania dla małych rączek i tak pojawił się on Wilk od Les Deglingos :)






Drugi pomysł był taki żeby kupić stojak pod wanienkę, a przewijak położyć na pralce, ale stwierdziliśmy, że nie ma co kupować go na wyrost. Edit: Po pierwsze dlatego, że zajmie nam dużo miejsca, a po drugie po kilku miesiącach trzeba i tak zestawić z wanienkę z dzieckiem na podłogę, bo zaczyna siadać i kąpanie na stojaku robi się niebezpieczne. Jeśli uznamy, że to co wymyśliliśmy się nie nadaje ostatecznie szybko pobiegniemy do sklepu po ten stojak, ale prędzej przeniesiemy się z całym rytuałem kąpieli do pokoju ;)





A póki co dobrze nam tak jak zdecydowaliśmy. Wszystko elegancko mieści się w łazience bez większego wysiłku ;)


Jeszcze inna opcja jest tak, że od razu po wytarciu małej będziemy ją przenosić do pokoju i tam dokonywać pozostałych czynności pielęgnacyjnych. I tutaj cenie sobie dwa nowe nabytki. Organizer Beaba, w którym łatwo przeniesiemy niezbędne akcesoria z miejsca na miejsce oraz Termometr GroEgg. Dzięki niemu będziemy mogli ustalić w miarę podobną temperaturę dla obu pomieszczeń, aby mała nie dostała szoku po wyjściu z łazienki ;) Zresztą z tą temperaturą zawsze mam w domu problem, a teraz wiem, że najlepsza do snu to taka między 16 a 20 stopni Celsjusza. Co w naszym przypadku oznacza przykręcone na noc kaloryfery na minimum, kiedy temperatura na dworze oscyluje wokół zera. Cieszy mnie, że dziecku też tyle wystarcza i nie będziemy musieli jakoś specjalnie dla Romy w nocy grzać, bo strasznie tego nie lubię. Zmarzluch Szarlatan też już zdążył się przekonać, że lepiej się śpi jak jest chłodniej :) Mam nadzieję, że dzięki GroEgg uda mi się również uniknąć komentarzy Mamy w stylu "tu jest za zimno" albo "ona jest za cienko ubrana"! Bo uwielbia takie wygłaszać kiedy do nas wpada :P




Moje wybory zebrałam dla Was jeszcze raz na kolażu. Po krótce wyjaśnie Wam co, jak i dlaczego uważam za godne uwagi :)



1. Przewijak Mokee - Będzie nam służył zarówno w łazience jak i w pokoju na łóżeczku, które już wkrótce zaprezentuje Wam w całej okazałości :) 

2. Organizer Beaba - Solidnie wykonany i ładny organizer na dziecięce bambetle, które zawsze trzeba mieć pod ręką! 

3. Termometr GroEgg - O jego zaletach pisałam już wyżej, ale dodam jeszcze, że daje też delikatne nocne światło. Ułatwia również dopasowanie ubioru dziecka lub pościeli do panującej w pomieszczeniu temperatury. Dla mnie to istotne, bo chciałabym uniknąć przegrzewania dziecka!

4. Koszyki i koszyczki - Na początek na różne akcesoria, kosmetyki czy pieluszki, a potem na zabawki :) 

5. Wielorazowe pieluchy - Raczej nie od początku, bo stresu i tak będzie sporo. Ale bardzo poważnie zastanawiam się nad wprowadzeniem wielorazówek, zamiast plastików (przynajmniej w domu). Na samą myśl ile czasu rozkładają się jednorazówki dostaje dreszczy :P A tak to co wieczór do pralki albo i rzadziej i z głowy. I o ile taniej :) W rozsądnej cenie i dobrą opinią cieszą się np. pieluszki firmy Pupus. 

6. Pudełko na chusteczki - Po prostu lubię ładne i funkcjonalne rzeczy. Zwłaszcza odkąd mieszkamy w małym M i wszystko jest na wierzchu :) Dla mnie musi pasować do reszty, bo jestem straszną estetką :P

7. Smoczek Hevea - w 100% z biodegradowalnego i ekologicznego kauczuku, który może służyć również jako gryzak, wystarczy by zwrócić na niego uwagę :)  

8. Wanienka Stokke Flexi Bath - Co tu dużo pisać...przede wszystkim składana, mała i poręczna. Będzie ją można też łatwo zabrać na wyjazdy i inne eskapady :) 

9. Ręcznik 2 w 1 Lodger - Miękki, dwustronny, chłonny z jednego kawałka materiału z kapturem i dziurkami na ręce, czego chcieć więcej? Teraz do łazienki, a potem i nad morze i na basen :) 

10. Kosmetyki Babydream - Sama ich używam (żel do kąpieli, stosuje do ciała, twarzy i włosów) i jestem bardzo zadowolona z ich działania. Jakiś czas temu, dzięki jednej z koleżanek (dzięki Asia!) trafiłam też na fantastyczny blog SrokaO, gdzie autorka rozkłada na części pierwsze wszystkie kosmetyki dla dzieci i kobiet. Tym wpisem utwierdziła mnie, że nie ma sensu wywalać kasy na inne specyfiki :) A w ogóle to przeczytajcie jeszcze wpis kosmetyczna wyprawka niemowlaka, dzięki któremu dowiecie się, że takiemu maluszkowi potrzebne jest na prawdę niewiele :) 

11. Akcesoria do Pielęgnacji Beaba - to kolejny produkt marki Beaba, który przekonał mnie kolorem i dobrze pomyślanym zestawieniem akcesoriów - termometr do kąpieli, obcinaczki do paznokci, szczoteczka i grzebień, czyli wszystko w jednym miejscu. 

No i co sądzicie o naszym rozwiązaniu na kąpiele w małej łazience i produktach, które wybrałam do pielęgnacji noworodka? :) Mieliście lub macie z niektóre z nich i możecie się podzielić ze mną i z innymi swoją opinią na ich temat? :)

Przyszedł już też czas żeby zaprezentować Wam logo Bloggers Baby Shower zaprojektowane przez dziewczyny Istny Rojber, które szykują dla nas dekoracje na najbliższą sobotę :D 


Mówcie, mówcie jak się Wam podoba? :D Bo ja jestem zachwycona :D Szczegóły imprezki w kolejnym poście, bo dzisiaj już padam ;) Wyglądajcie, wyglądajcie bo dla Was też szykuje niespodzianki :D 

Udanego tygodnia!

LU

Pin It

64 komentarze:

  1. Oj, obawiałabym się tego stojaka pod pranie.... dziecko szybko rośnie i potrafi się nieźle wiercić... ja miałam super sprawę, mianowicie dość duży przewijak nakładany na łóżeczko (w poprzek łóżeczka) był na tyle duży, że zmieściłam jeszcze pudełka z chusteczkami, kremy itd.... i jeszcze mogłam dziecko włożyć do łóżeczka. Przewijak był kupiony razem z łóżeczkiem, (później zrobiłam z niego tablicę, mam ją do dziś)

    Co do kąpieli też miałam stojak pod wanienkę, a że mieszkałam w kamienicy gdzie miałam niedogrzaną łazienkę lataliśmy z wanienką, z wodą jakieś 20 metrów do pokoju córy. Potem jak szczyle były ciut większe, wstawiałam wanienkę do brodzika (też nie miałam wanny) i tam myłam człowieki, a tymczasowy przewijak organizowałam na pralce. No wiesz..... potrzeba matką wynalazków :)

    Co do produktów do pielęgnacji powiem tylko jedno, że czasem te niby najbardziej przyjazne maluchowi potrafią nieźle uczulać (np. proszki do prania, ja prałam ciuszki w pralce, w samej wodzie w temp. 60-70 stopni i prasowałam potem jeszcze. Podobnie było z płynami do kąpieli.
    Ale sprawdzisz wszystko sama :)

    Logo świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ten stojak to wiadomo, że tylko na jakiś czas, a jak dziecko będzie większe, będzie się wiercić i siadać to i tak ze stojaka trzeba będzie zrezygnować i zejść na podłogę lub brodzik :) Nasz przewijak też taki jest :) Kosmetyki wiadomo do sprawdzenia, ale na początek stawiam na te i się zobaczy :) Dzięki!

      Usuń
  2. Te koszyki i koszyczki mnie interesują. Szukając ich przekonałam się, że ceny nie należą do niskich. Skąd są Twoje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :( Chociaż czasem można upolowć coś fajnego :) Mi się udało w Shabby Maison :)

      Usuń
  3. Małe łazienki zawsze pomieszczą wszystko co chcemy :) Podoba mi się Twoje rozwiązanie i mam nadzieję że sprawdzi się u Was :) ja uznałam że będę kąpała w sypialni (też mąż zgłosił się do pomocy), nasza łazienka też należy do tych mniejszych ale choćbym chciała nie umiałabym umieścić w niej wanienki na wyższym poziomie bo nad pralką mam półkę ;) pocieszam się tym że nie maluszka nie trzeba kąpać codziennie w wannie ;) moja kosmetyczna wyprawka jest bardzo minimalna, kostka mydła, olejek migdałowy, krem na dzień który będzie używany od czasu do czasu do pupy i na wszelki wypadek na odparzenia. Nad tym smoczkiem też zastanawiałam się ale w końcu kupiłam ortodontyczne: lateksowy Nuk i silikonowy avent ;) ach mam nadzieję że już w lutym będę mogła zaszaleć w pokoiku małej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Z tym kąpaniem to też prawda, co drugi lub trzeci dzień wystarczy, więc tym bardziej się nie przejmuje :D

      Co d okosmetyków to nawet oliwki nie mam, jak będzie potrzeba to oleju kokosowego użyje, a na odparzenia pupke posypie mąką ziemniaczaną ;)

      Trzymam zatem kciuki i pokazuj, pokazuj chętnie pooglądam :D

      Usuń
  4. Wiem jak to jest z dobrymi radami, samemu trzeba wszystko zweryfikować, ale obawiam się, że może Wam być niewygodnie kąpać Romę na pralce, przynajmniej na samym początku, może być za wysoko. Ale wyjdzie w praniu :P
    A z temperaturą, to u nas do tej pory są komentarze, że uprawiamy "zimny wychów", ale co poradzić, jak mamy takie chłodne mieszkanie...
    Sprawdzony hit to nr 6, chociaż ja mam mniej stylowy, dołączony do chusteczek. Ręcznik lodgera mamy i faktycznie do tej pory spełnia zadanie, jedyny jego minus, to dwuwarstowowść, warstwy przesuwają się się względem siebie i trochę niewygodnie się wyciera malucha, ale to takie bardziej czepianie się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Szarlatana jest w sam raz, a to ma być jego czas z Romą :)
      Hehe to u nas pewnie będzie podobnie, ale bez przesady, po prostu nie ma co dzieciaka przegrzewać ;P
      O to widzisz, a wydawało mi się, że to właśnie zaleta, bo jak jedna warstwa zwilgotnieje to obracasz na drugą i jest suchutka :) Czepiasz się ;P <3

      Usuń
  5. Dobrze sobie poradziłaś z przystosowaniem łazienki :) chociaż nie wiem czy nie lepiej nosić Romy niż instalować jej na suszarce :) jeżeli nie ma przeciągu w domu to można kąpać dziecko przy otwartych drzwiach i wtedy temp. w mieszkaniu jest jednakowa :) Logo imprezy w punkt! Już nie mogę się doczekać relacji :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz rację, bo miejsce na wanienkę i przewijak na łóżeczku jest :) Dziękuje!

      Usuń
  6. Super rozwiązania, ale wiadomo - wszystko wyjdzie w praniu i utrą się pewne schematy :) Przewijak jest świetny, mam taki sam. Będziecie zadowoleni :)
    Udanej imprezki :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Taką mam nadzieje dlatego się tym w ogóle nie stresuje :) Dziękuje!

      Usuń
  7. Polecam kąpać Małą w pokoju po prostu. My tak robimy do dzisiaj. Wanienka na stojaku a przewijak obok, mamy taki wolnostojący. Trochę upierdliwe jest noszenie wanienki z wodą do pokoju, ale da się do tego przyzwyczaić. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też jest sposób, wanienka bez problemu może stanąć na komodzie, a obok mamy przewijak, więc jeśli będzie nie wygodnie to czemu nie :) Może ta temperatura nie jest aż tak istotna?

      Usuń
  8. O rety! Czemu nie wpadłam na to, żeby poszukać składanej wanienki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, cieszę się że mogłam pomóc ;)

      Usuń
  9. Drzwi w bieli wyglądają o niebo lepiej :). Zgadzam się, że a) na pralce będzie za wysoko, ale sami zobaczycie. Pierwsze kąpiele to stres, dziecko jest śliskie w wodzie, więc trzeba sobie ułatwiać. My stawialiśmy wanienkę na dwóch stołkach (było b. stabilnie) b) przewijak na suszarce...dziecko robi kupy milion razy dziennie, więc musiałby tam stać nonstop, a to blokuje korzystanie z wc. Stabilność też wątpliwa. Wiem, że to średnio estetyczne, ale czemu nie postawicie przewijaka na łóżeczku? Jest uroczy (czemu nie było takich 2 lata temu!) i to naprawdę wygodne rozwiązanie, korzystałam prawie do 9 miesiąca. c) kosmetyki Babydream są ok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu!
      a) Szarlatan jest wyoski i jemu taka wysokość pasuje, więc o to akurat się nie martwie :)
      b) przewijak na stałe jest na łóżeczku haha, a tylko na kapiele na suszarce go chcemy ustawiać żeby nie nosić małej do pokoju od razu po kąpieli :D Skąd pomysł, że na stałe go tam chcemy trzymać?
      c) Dzięki za potwierdzenie :)
      Buziaki!

      Usuń
    2. Aaaa, to wszystko jasne :D. Myślę, że łatwiej po prostu przenieść dziecko i ubrać w na łóżku w pokoju, ale przetestujecie i zobaczycie, może przy noworodku się sprawdzi.

      Usuń
  10. U mnie sprawdziło się takie rozwiazanie: wanienkę ze stojakiem stawiam przy łóżeczku z przewijakiem ;) wszystkie przybory do pielęgnacji mam w koszyku pod przewijakiem..., ale już niedługo, jak tylko Wu będzie siedział przeniesiemy kąpiel do łazienki, bo pluskanie staje się super zabawne i wszystko wkoło jest mokre :) plan mam taki, żeby kąpać w dużej misce w kabinie prysznicowej, a pielęgnację przenieść na pralkę :) kosmetyki? Emolient do kąpieli i krem nawilżający z ziajki są dla mnie niedrogim i pewnym rozwiazaniem, niczego poza tym nie stosuję, nawet do mycia główki. Niemowlętom naprawdę wiele nie potrzeba.
    P.s. świetny blog, jestem tu dopiero od wczoraj, przeczytalam wszystkie wpisy, z niecierpliwością czekam na kolejne, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak można i nie wykluczone, że jeśli nie będzie nam wygodnie to tak zrobimy, a potem pod prysznic wanienkę będziemy stawiać :) Co do kosmetyków zgadzam się w 100% :)
      PS Dzięki, miło Cię powitać na EYH, rozgość się :D

      Usuń
  11. Czesc!Jeśli chodzi o kosmetyki dla maluchów to mozna isc jeszcze o krok do przodu i nie używać plynu do kapieli tylko samej wody z dodatkiem własnego mleka!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lu, to nie jest żart. Poczytaj choćby tutaj - http://dziecisawazne.pl/naturalna-pielegnacja-mycie-niemowlecia-z-dodatkiem-mleka-matki/. Dla niektórych rodziców z dziećmi atopikami jedyne wybawienie.

      Usuń
    2. A widzisz, a myslalam ze ktos sobie jaja robi ;) Slyszalam juz o krochmalu i siemieniu lnianym, ale o mleku matki nie, dzieki, poczytam :)

      Usuń
  12. Nie dla przewijaka na suszarce, to niebezpieczne nawet dla noworodka.Myślę, że łatwiej będzie kąpać Malutką w salonie.Powodzenia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiam, dziękuje :)

      Usuń
  13. Rozważałam wstawienie przewijaka na stałe do łazienki, ale uznałam, że wirująca obok pralka (a pewnie będzie często w użyciu ;)) to nie najlepsze towarzystwo dla niemowlaka ;) Skończy się pewnie na przewijaku na łóżeczku albo komodzie. Mama namawia mnie na kombo przewijak + wanienka ze stojakiem w pokoju (ale to nie może wyglądać dobrze), ale bliżej mi do opcji z wanienką na blacie kuchennym (ulubione zdjęcie z dzieciństwa to ja w wanience na stole w kuchni ;D) albo pod prysznicem. A SrokaO jest mega - postanowiłam, że kupuję dla Pierwszego tylko to, co Sroka dopuściła do użytku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze cos musialam zle napisac, bo wszyscy zrozumieli ze ja na stale chce ten przewijak w lazience miec :P On tez jest na lozeczku na co dzien, tylko na kapiele na suszarce chcemy go instalowac ;) Bo nie mam miejsca wlasnie na zadne ekstra mebelki do kapieli stworzone. No i tak jak mowisz, fotki beda zabawne :D Co do stokaO to plan mam ten sam :) Powodzenia!

      Usuń
  14. Oj pewnie wyżej już ktoś radził, ale chyba najwygodniej kąpać malucha w pokoju. Jagę kąpaliśmy przez pierwsze pół roku w wiaderku (nie wiem czy znacie Tummy tub, w Holandii bardzo popularne, teraz nawet nie myślę o kupowaniu wanienki, dopiero za jakiś czas), potem mieliśmy wanienkę ze stelażem idalej kąpaliśmy ją w pokoju, to było bardzo wygodne. Bo przewijak i wszystko pod ręką. Później przy kąpielach w łazience zabierałam ją w ręczniku do pokoju i wsio. Nigdy nie ubierałam Jej gdzieś na pralce czy coś :) Myślę, że to Wam może wyjść w praniu, że tak wygodniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz racje, ale w lazience najcieplej stad takie kabinacje ;) O wiaderku sluszalam, ale wolalam cos skladanego. Najwyzej przeniesiemy sie do pokoju z ta kapiela i tyle, nie ma co sie cackac :D Dzieki za rady!

      Usuń
    2. A widzisz, a ja jakoś nigdy o łazience nie pomyślałam :) Może dlatego, że w Holandii (i w sumie w PL też) nie mamy grzejnika w łazience, a położna która Holandii przychodzi przez tydzień po porodzie kąpała J pierwszy raz w pokoju i tak zostało ;) A wiaderko polecam głównie ze względu na to jak reaguje kąpane w nim dziecko (Jagoda zwykle zasypiała, ciałko układa się wtedy jak w brzuchu, w takiej embrionalnej pozycji, plus ciepła woda po szyję i dziecko odpływa :), ale to tak dla informacji tylko, gdyby okazało się, że Roma nie lubi wanienki :) Wiaderko w ciągu dnia trzymaliśmy na pralce, a w nim lądowały brudne ciuszki Jagodziny. Pozdrawiam, podczytując Cię zaczynam się stresować, bo u nas nic jeszcze nie gotowe, a 31 tc mija!

      Usuń
  15. Czy te rąby na podłodze się nie ścierają? Czy są jakoś zabezpieczone lakierem? Są świetne,no i ten pomysł żeby je na podłodze! Bardzo dobry pomysł na odświeżenie podłogi za małe pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, póki co nie, a są tam już rok ;) Nie, nie są, cały sposób wykonania opisałam tutaj >>> http://enjoyourhome.blogspot.com/2015/01/moja-podoga-w-romby.html! Dzięki!

      Usuń
  16. Szczerze? Będzie Wam niewygodnie. Dziecko zrobi kupę, będziesz sama w domu, najpierw lecisz do łazienki rozłożyć przewijak, bierzesz dziecko -zmieniasz pieluszkę, odkładasz dziecko -składasz przewijak, by mieć dostęp do wc, a 5 min później dziecko znów zrobiło kupę i tak w kółko. Przewijak najlepiej mieć pod ręką. Szczególnie blisko kosmetyków i ubranek. Dziecko zabrudziło bodziaka, co wtedy? Nie zostawisz samego, brudnego nie weźmiesz z sobą, w samej pieluszce będziesz z nim latać tam i z powrotem?

    Zresztą, jak wszyscy pisali przede mną - sama dojdziesz do tego, co i jak Ci wygodnie. Też miałam ambitne plany, wanienka na stelażu, komoda z przewijakiem - teraz wiem, że szkoda kasy na takie bajery. Z wanienki dziecko wyrośnie szybciej niż myślisz, moje po 6 miesiącach absolutnie nie chciało się w niej kąpać, cieszę się, że kupiłam tanią z Ikeii ;)Na początku wystarczą podstawowe, tanie rzeczy. A jak dziecko większe i wiesz, co Ci odpowiada, wtedy można nakupować gadżetów.

    Kosmetyków też nie radzę kupować w dużych ilościach - moja ma ma AZS, więc normalnych kosmetyków nie może używać. I używamy tylko płynu i balsamu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, ale gdzie jest napisane, że ten stojak będę rozkładać za każdym razem kiedy będę chciała przebierać małą? ;D Na stałe będzie leżał na łóżeczku i tam będę miała pod ręką wsyzstkie akcesoria i nic nie będę musiała rozkładać :) Ale dzięki za zobrazowanie tego tak wyraźnie, ubawiłam się z rana :D

      Pozdrawiam i życzę miłego dnia! :)))

      Usuń
    2. Lu, jeśli chodzi o wanienkę Stokke to absolutnie nie masz co się martwić, że mała szybko wyrośnie. Moja Zosia się w niej kąpie, bo uwielbia się moczyć pół godziny i bawić lalkami w wodzie (wiesz są syrenami :P ). Dla przypomnienia Zosia ma 4 lata. I mówimy o tej samej wanience Stokke, którą pokazujesz na zdjęciach :))

      Usuń
    3. Ha, to źle zrozumiałam ;)Ludzie mają różne pomysły przed pojawieniem się dziecka, sama swoje zweryfikowałam ;]
      Przewijak przy łóżeczku najwygodniejszy!

      Usuń
  17. Wydaje mi się, ze może być Wam jednak niezbyt wygodnie. Weź pod uwagę, ze małe dziecko nigdy nie pozostaje w bezruchu. Noworodek może będzie grzecznie leżał, ale ciut starsze dziecko będzie w tej wanience się wiercić i chlapać, nie wiem, czy pralka polubi bycie zalewaną wodą z zewnątrz. My mamy małą łazienkę i wiaderko tummy tub, już drugie dziecko w nim kąpiemy. Córka była drobna, to mieściła się w nim przez 1,5 roku, a syn ma pół roku i na pewno krócej będzie, bo większa klucha ;) Koleżanka z małą łazienką ma składaną wanienkę.
    To samo z przewijakiem, musi być super stabilny, bo dzieciaki tratują często przewijak jak trampolinę - leżenie z gołym tyłkiem? super, można poszaleć! ;) A jak tylko nauczy się przewracać na brzuch, to będzie też próbowało uprawiać tę sztukę na przewijaku. Więc raczej przewijak mocowany na sztywno do łóżeczka, albo kładziony na kanapie lub komodzie. Znajomym niemowlę spadło z przewijaka, miało pęknietą czaszkę, jestem przeczulona. My mamy ten najtańszy ikeowy, wciśnięty między parapet a szafę, więc spaść nie jest łatwo.

    OdpowiedzUsuń
  18. My kąpaliśmy maluchy w kuchni, tam mieliśmy zdecydowanie więcej miejsca i było dużo wygodniej :) Co do pieluszek wielorazowych, używaliśmy przez długi czas, głównie przez alergię na chemię wszelaką, której w pieluszkach jednorazowych niestety sporo. Sprawdzały się bardzo dobrze, choć czasami zdarzało im się przeciekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lu, śledzę uważnie Twój cykl i postanowiłam powiedzieć jedną rzecz już w tym poście ... Wydaje mi się, że kawalerka to znakomity rodzaj mieszkania dla rodziców z jednym maluchem!
    - Wszystko masz pod ręką
    - nie musisz biegać po mieszkaniu i szukać różnych rzeczy
    - szybko jeden albo drugi rodzic poda daną rzecz
    - szybko Maleństwo znajdzie się w łóżeczku
    - szybciej usłyszysz Maleństwo jak będzie płakać
    - szybciej posprzątasz mieszkanie po kąpieli lub innych zabiegach pielęgnacyjnych :)

    :)

    3mam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja bym sie bała tego przewijaka..wiadomo że będziesz asystować Szarlatanowi, ale wystarczy sekunda dosłownie, szturchnięcie biodrem w suszarkę i katastrofa gotowa:( ja zakupiłam świetny gadżet: komoda z przewijakiem. Jedną ręką nakłada się go na wanienkę. Młody skończy 7 miesięcy i nadal się mieści w wanience
    (siedzi sobie po prostu:) Wanienkę zdejmuje się ze stelaża i spokojnie chłop przynieść może wodę, której uówmy się nie ma 100 litrów i nie waży 100 kg:)
    dodatkowe 2 półki pomieszczą absolutnie wszystkie przybory, pieluszki itp.:) polecam:)
    http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=5923209303&reco_id=ebdb5e7d-c409-11e5-9351-02eb15ce87d7&ars_rule_id=201&ars_source=ars&ars_socket_id=16

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście fajny pomysł, ale ja nie mam miejsca na nic takiego stąd nasz pomysł :) Dzięki za Twój pomysł!

      Usuń
  21. Potrzeba matką wynalazku, my kąpaliśmy w pokoju dziecko, wanienkę stawialiśmy na desce do prasowania :D))) sprawdziło się wyśmienicie! Ciekawa jestem, czy ktoś jeszcze miał taki patent na kąpiele? Nie ma nic gorszego niż przegrzewanie, dobrze robisz z tym skręcaniem kaloryferów, moje dziecko ma atopowe zapalenie skóry i nie ma nic gorszego dla niego, jak wysuszone powietrze w okresie grzewczym. Z kosmetykami to wyznaję zasadę, mniej znaczy więcej, taki maluch naprawdę nie musi mieć całego zestawu kosmetyków, wystarczy dodać do kąpieli emolienty i wtedy to nawet kremowanie ciałka odpada, a i cenny czas zyskujesz. Ale jak to już napisały koleżanki powyżej, wszystko i tak musisz przetestować sama. Kciukasy trzymam za udaną imprezkę, bawcie się Kobitki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dobre, nie wpadłam na to :D Nasza tylko za duża, nie wejdzie do łazienki :P Ale widzę, że uczepiłam się tej lazienki, a to wcale nie musi być ona, więc chyba rzeczywiście żeby było wygodniej przeniesiemy się do pokoju i tyle :) Co do kosmetyków to mam właśnie tylko żel do kąpieli i krem do pupy na odparzenia, mąke ziemniaczaną do posypania jak coś i tyle :) Reszta też uważam, że jest zupełnie zbędna! Dziękujemy :D :*

      Usuń
  22. Nawet w kawalerce można sprawnie przewinąć i wykąpać dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, kiedyś przecież nie było wielkich apartamentów :) Mój blok to np. same kawalerki, a dzieci jakoś w okolicy wyrosły ;)

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Dzięki, staram się jak mogę :)

      Usuń
  24. Bardzo mi się podoba jak oswajacie mieszkanko dla dziecka 😊 co do kąpieli, to my również mieliśmy malutką łazienkę, więc dzieci kąpaliśmy w... kuchni! Na stole ustawialiśmy wanienkę, obok przewijak i potrzebne rzeczy i to sprawdziło nam się kapitalnie! Polecam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) U nas w kuchni jeszcze mniej miejsca niż w łazience, ostatecznie zostanie nam pokój i to też jest wyjście :)

      Usuń
  25. U lala - organiazacja teraz to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza w małym mieszkaniu :)

      Usuń
  26. A ja bym się bała tego przewijaka na suszarce...
    Jakoś tak... mało stabilne się to wydaje, ale możliwe, ze tylko "wydaje" ;)
    My kąpaliśmy w kuchni. Mąż wysoki, więc wygodnie mu było mieć wanienkę na stole - nie musiał się schylać i to było dla niego idealne. Ja byłam obok, po kąpieli brałam Małą w ręcznik i zanosiłam do pokoju na przewijak (przewijak nakładany na łóżeczko). Nigdy jej nie zawiało, ani nic. A przewijak na łóżeczku był dla mnie błogosławieństwem tak długo, jak długo młoda korzystała z pieluch. To, że nie musiałam się pochylać nad łóżkiem, żeby ją przewinąć, tylko miałam ją na idealnej wysokości, było wielkim ukłonem w stronę kręgosłupa zmaltretowanego noszeniem młodej na rękach, kiedy płakała (a płaczu było naprawdę sporo, nim się dowiedzieliśmy, że ma skazę białkową).
    A tak w ogóle, to bardzo podoba mi się, jak przystosowujecie mieszkanie na przywitanie Romy :) Kącik z łóżeczkiem piękny :)
    No i czekam na Baby Shower, bo logo zachwyca :)
    A tak w ogóle, to powodzenia we wszystkim :)
    Dżus

    OdpowiedzUsuń
  27. Lu, ja z zupełnie innej beczki :) skąd taka fajna deska sedesowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D Kurcze nie powiem Ci dokładnie bo już nie pamiętam, ale albo Leroy albo Castorama, któraś z sieciówek, tylko niestety dobre 3 lata temu :P

      Usuń
  28. 6 mamy i polecam! Nie wyobrażam sobie życia bez tego pojemnika (na podróże kupiłam drugi mniejszy). Oprócz walorów estetycznych ma tę zaletę, że można bez zgrzytu wyciągnąć chusteczki, co jest ważne przy przewijaniu "na śpiocha":)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj:) Mam pytanie z całkiem innej bajki; czy pamiętasz może nazwę płytek w łazience? Od dawna poszukuję podobnych i nic sensownego nie mogę znaleźć a Wasze są idelneee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć! Za Chiny nie pamiętam, ale kupowaliśmy je tu http://www.dav.com.pl/. Moze przeslij jakies moje zdjecie, powinni wiedziec co to za producent ;)

      Usuń
  30. Super blog. Wpadłam przez przypadek i przepadłam. Mam mieszkanie trochę większe od waszegova cały czas narzekam że za małe zamiast cieszyć się każdym jego kątem ☺. Mam pytanie natury praktycznej też chcę pomalować drzwi ta farba tyko czy muszę je wcześniej jakoś specjalnie wyczyścić? Czym malowalas wałkiem czy pędzlem? Moje drzwi są z płyty wiórowej. Będę wdzięczna za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Malowaliśmy wałeczkiem, a kąty pędzelkiem. Drzwi były wcześniej zjechane papierem ściernym (ale dawno, 4 lata temu) ze starej farby na gładko i umyte wodą z mydłem po prostu :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź i inspiracje ☺

      Usuń
  31. Rewelacyjne meble :) Świetne rozwiązania

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...